Ciekawostki – Ersasmus Francja – Mateusz – „Przywitanie całowanie”

Pierwszą rzeczą która zaskoczyła mnie we Francji był gest przywitania. Kiedy Francuz spotyka swojego przyjaciela, kolegę z pracy czy też obojętnie jaką osobę, którą zna dobrze lub mniej dobrze, pierwszą rzeczą którą robi jest pocałunek.

La première chose qui m’a surpris en France c’était le signe de bienvenue. Quand un français rencontre son ami, son camarade ou n’importe quelle personne qu’il connait bien ou moins bien, la première chose qu’il fait c’est la bise.
więcej https://lingua-pro.pl/klub-jezyka-francuskiego

Ciekawostki kulturowe językowe – język francuski – Idiomy

Ciekawostki kulturowe językowe – język francuski – Idiomy
 
Appeler un chat un chat
 
Gdy zaczynamy uczyć się języka obcego to poznajemy nowe słowa i kolokacje, które przetłumaczone na nasz, ojczysty język mogą znaczyć zupełnie co innego. Podobnie jest z idiomami i związkami frazeologicznymi. Nieznajomość ich, może nas wprawić czasem w zakłopotanie i niezrozumienie intencji nadawcy.
Dlatego więc wybrałam kilka wyrażeń, które w dosłownym tłumaczeniu na język polski brzmią bezsensownie i niejasno.
 
Appeler un chat un chat/ Nazywać kota kotem/ Nazywać rzeczy po imieniu
 
Quand on commence à apprendre de langues étrangères, on connaît de nouveaux mots et collocations, qui peuvent signifier quelque chose d’autre dans notre langue maternelle. Il en est de même avec les idiomes et la phraséologie. L’ignorance d’eux peut nous remplir de confusion et malentendu d’intention d’expéditeur.
Donc, c’est pourquoi j’ai choisi quelques expressions, qui dans une traduction littérale en polonais sonnent absurdement est obscurément.
 
 
więcej https://lingua-pro.pl/klub-jezyka-francuskiego

Ciekawostki językowe – język niemiecki – „Denglisch”

Ciekawostki językowe – język niemiecki – „Denglisch”

Znacie to określenie języka niemieckiego? W niemieckim używa się coraz więcej angielskich czasowników, przymiotników czy też rzeczowników, są to tak zwane zapożyczenia, jak np.
downloaden (dt. herunterladen), what’s up? (wie geht’s?) oder shoppen (einkaufen).

Kuchnia angielska

Istnieje wiele kuchni świata, takie jak na przykład śródziemnomorska, czy amerykańska. Pierwszą z wymienionych często kojarzymy z kolorowymi makaronami i pyszną pizzą. Drugą z nich ze smacznymi burgerami i soczystymi stekami, które serwuje się wraz ze złocistymi frytkami. Ale czy istnieje kuchnia brytyjska? Tak! Co ciekawe, ma swoją długą historię. Wielu badaczy twierdzi, że powstała ona dzięki napływowi innych narodowych specjalności, które były dostarczane przez szefów kuchni podróżujących do Wielkiej Brytanii. Oto niektóre z charakterystycznych potraw kojarzonych ze Zjednoczonym Królestwem. Pierwsze – ryba z frytkami. Kultowy fast food na Wyspach. Ryba jest smażona w głębokim tłuszczu, a cały posiłek zawijany i podawany w gazecie wraz z solonymi frytkami. Drugie danie – tradycyjne pełne angielskie śniadanie. Musisz go spróbować zaczynając swój dzień w Wielkiej Brytanii. Śniadanie składa się z bekonu, kiełbasek wieprzowych, smażonych pomidorów, grzanek i smażonych jaj. Niektóre wersje zawierają pieczarki lub dzikie grzyby i pieczoną fasolkę. Trzecim brytyjskim przysmakiem jest Shepherd’s Pie. To charakterystyczne danie składa się z aromatycznej warstwy mielonej jagnięciny, która jest pokryta puree ziemniaczanym. Jagnięcina może być również zastąpiona mieloną wieprzowiną lub wołowiną. Przepyszne!

Stereotypy o Hiszpanach

Pierwszym stereotypem o Hiszpanach jest to, że zawsze są spóźnieni. To prawda! Cechą charakterystyczną dla osób mieszkających na Półwyspie Iberyjskim jest fakt, iż czas ich nie dotyczy. Jeśli macie ochotę spotkać się z Hiszpanami na wieczór, to musicie dodać co najmniej 2h do pory, o której mieliście się zobaczyć. Można się denerwować, ale dlaczego, to cudowne i tego zazdroszczę temu narodowi, że nie zwraca tak dużej uwagi na czas i cieszy się chwilą. Españoles są też postrzegani jako osoby bardzo hałaśliwie. Zgadza się, opowiadając historię, bardzo szybko i głośno mówią oraz dużo gestykulują. Dla osób, które pierwszy raz odwiedzają Hiszpanie może to być mały szok, ale po dłuższej chwili osłuchania się możemy zrozumieć wszystko. Są to ludzie bardzo pomocni i rodzinni, z sercem na dłoni. W każdym sklepie zapytają się –¿Cómo estás?/ Jak się masz? – i ZAWSZE pochwalą Twoją znajomość języka, nieważne na jakim poziomie by nie była. Otwartość i ciepło z jakim podchodzą do drugiego osoby jest wspaniała!

Les années folles – czyli szalone lata dwudzieste we Francji

Lata dwudzieste to czas, gdy Francuzi próbują zapomnieć o straszliwych skutkach I wojny światowej. Euforia, szaleństwo i nieustanna zabawa przepełnia Francję. Rozwija się życie kulturowe, moda, muzyka i sztuka. Paryż jest ostoją dla napływających z zagranicy imigrantów. Zmienia się również pozycja społeczna kobiet, które stają się niezależne, wyemancypowane i świadome samych siebie.

W tym czasie stawia się na nowoczesność. Na ulicach Francji pojawiają się automobile, znanych nam do teraz firm – Citroën i Renault. Kobiety mogą pozwolić sobie na wynalazki takie jak: pralka, zmywarka, odkurzacz, lokówka. Do stolicy przyjeżdżają twórcy zza zagranicy, nazwani Szkołą Paryską, np. pisarz Ernest Hemingway lub malarz Marc Chagall. Prześladowani Afro-Amerykanie znajdują swój azyl w Paryżu, a wraz ze sobą przywożą jazz i charleston. Taką postacią była czarnoskóra Josephine Baker, o której świat nie zapomniał do dziś. Piosenkarka i tancerka, która za każdym razem szokowała widownię swoimi strojami (np. spódniczką z bananów). W tym czasie, słynna projektantka Coco Chanel zakłada swój dom mody, gdzie pragną ubierać się niezależne i bogate kobiety.

24 października 1929r. nastąpił krach na giełdzie nowojorskiej. Wybucha wielki kryzys gospodarczy, a Amerykanie opuszczają Paryż. To smutny koniec szalonych lat dwudziestych.

Festiwale w Japonii

Na całym świecie ludzie obchodzą najróżniejsze święta, od mniejszych lokalnych, poprzez te bardziej znane, aż po święta narodowe. Świętujemy narodziny dziecka, ślub, imieniny, zdany egzamin, awans, Wigilię, Wielkanoc itd. Czasami musimy się zatrzymać w tym rozpędzonym świecie i potrzebujemy chwili wytchnienia, aby zregenerować siły, a takie świętowanie nam w tym pomaga. Możemy chociaż na chwilę odciąć się od problemów i przenieść w zupełnie inny świat. Często święta np. Bożego Narodzenia są jedyną okazją na spotkanie bliskich, których nie widzieliśmy od dawna. Jednoczymy się, rozmawiamy i jemy, czyli po prostu miło spędzamy czas. Takie spotkania wprowadzają w nasze, często monotonne życie trochę radości. Obchodzenie świąt nie jest niczym zaskakującym, pod warunkiem, że nie robimy tego codziennie. Jest jednak jeden kraj, o którym mówi się, że codziennie jest tam jakieś święto – Kraj Kwitnącej Wiśni. W Japonii obchodzone są przeróżne święta oraz organizowane są liczne festiwale zwane matsuri z kilkusetletnią tradycją. Obchodom oczywiście towarzyszą często ogromne tłumy mieszkańców i turystów. Co ciekawe, Japończycy także organizują małe lokalne festiwale, w których np. czczą jakieś wspólnoty. Nie dość, że w Japonii codziennie można coś świętować, to jeszcze niektóre festiwale mogą nam się wydać wręcz absurdalne, np. Hadaka matsuri, czyli „święto golasów”. Japonia jest fascynującym krajem, o którym wiele osób niewiele wie, lub informacje są wybiórcze i nie oddają całokształtu. W Polsce także jest bardzo dużo świąt, o których większość z nas nie wie, np. 11 stycznia – Dzień Wegetarian, 10 luty – Światowy Dzień Przytulania, 9 marca – Światowy Dzień psa, albo bardziej abstrakcyjne jak np. 19 maja – Dzień Mycia Samochodów, 6 sierpnia – Dzień Musztardy, czy też 25 listopada – Dzień pluszowego Misia. Jeżeli nawet ktoś pofatyguje się, aby sprawdzić czy dzisiaj mamy jakieś święto, nie oznacza to, że w jakikolwiek sposób uczci je, bo jak moglibyśmy uczcić dzień musztardy? Jedynym sposobem mógłby być zakup i konsumpcja, ale czy na tym polega świętowanie? Japończycy nie mieliby najmniejszego problemu z tym, aby w dniu musztardy zrobić paradę, puszczać fajerwerki, tańczyć i śpiewać o musztardzie i dla musztardy.

Następna strona »